Skip to main content
Sezon na maskonury w Fiordach Zachodnich

Sezon na maskonury w Fiordach Zachodnich

Czego nikt nie mówi o Fiordach Zachodnich w czerwcu

Pojechaliśmy w Fiordy Zachodnie w drugim tygodniu czerwca, co okazało się niemal idealnym momentem. Maskonury już przyleciały. Łubin szalał pełnią fioletu na każdym wzgórzu. A drogi — te wąskie, nieutwardzone, ściskające żołądek drogi — były akurat na tyle przejezdne naszym małym 4x4, że nie musieliśmy zawracać.

Przyznam: przed tą podróżą maskonury wydawały mi się plakatowym banałem. Wszyscy mówią, że Islandia ma maskonury. Wszyscy publikują to samo zdjęcie ptaka z dziobem pełnym dobijaków. Czego nikt nie wspominał, to że odmiana obserwacji maskonurów w Fiordach Zachodnich to zupełnie inne doświadczenie niż szybki rejs tam i z powrotem w stolicy. W Reykjavíku jesteś turystycznym obserwatorem na pokładzie, liczącym na bliskie przelecenie. Na Látrabjarg ptaki gnieżdżą się metr od twoich butów i kompletnie cię ignorują.

Dojazd z Reykjavíku na prom w Stykkishólmur zajął nam cztery godziny, potem trzygodzinna przeprawa do Brjánslækur, a następnie kolejne dwie godziny po żwirze do zachodniego krańca klifu. To pełny dzień podróży. I było to całkowicie tego warte.

Látrabjarg: klif na końcu świata

Látrabjarg ciągnie się przez około 14 kilometrów wzdłuż najbardziej wysuniętego na zachód półwyspu Islandii, a klify opadają od 40 do 440 metrów prosto do zatoki Breiðafjörður. To największy klif ptasi w Europie, a latem dom dla milionów ptaków, w tym alek, nurzyków, głuptaków — i tak, maskonurów atlantyckich.

Aby się tam dostać z Reykjavíku, masz dwie główne opcje: długi objazd dookoła (mniej więcej 5–6 godzin bardzo zróżnicowanej jakości drogi przez Drogę 60) albo kombinację dojazdu do Stykkishólmur na Snæfellsnes i przeprawy promem Baldur przez zatokę do Brjánslækur, która skraca znaczny kawałek podróży i dodatkowo dorzuca malowniczy rejs. My przeprawiliśmy się promem w drodze tam, a wróciliśmy długą trasą, co poleciłbym: prom daje poczucie prawdziwego przybycia w odległe miejsce.

Rozkład promu Baldur w czerwcu kursuje raz lub dwa razy dziennie, zależnie od dnia. Sprawdź aktualne godziny na stronie Seatours; w wysokim sezonie rezerwacje się zapełniają, a miejsce na pokładzie dla samochodów jest ograniczone. Piesi pasażerowie mają większą elastyczność, ale przybycie bez samochodu do Brjánslækur, z 90 kilometrami żwirowej drogi przed sobą, nie jest praktyczne.

Z Brjánslækur do Látrabjarg jest mniej więcej 90 kilometrów żwirowej drogi na zachód. Zarezerwuj dwie godziny. Ostatni odcinek wspina się przez przełęcz górską, która wygląda na niemożliwą, a potem dostarcza cię na parking na zachodnim krańcu klifu. Stamtąd krótki spacer dzieli cię od miejsca, gdzie gnieżdżą się maskonury.

Oto kluczowy fakt: maskonury gnieżdżą się w norach w darni tuż przy krawędzi klifu. Nie są na jakiejś odległej ścianie skalnej oglądanej przez lornetkę. Są na ziemi, kilka metrów od ciebie, zupełnie niezrażone obecnością ludzi. Kucasz. Maskonur patrzy na ciebie z ukosa tą absurdalną klowniczą twarzą. Robisz jakieś 400 identycznych zdjęć. Ptaka to nie obchodzi.

Pora: dlaczego czerwiec to złoty środek

Maskonury atlantyckie przylatują do islandzkich kolonii od połowy kwietnia i są niezawodnie obecne do połowy sierpnia, kiedy nagle znikają z powrotem na morze. Na początku czerwca gnieżdżą się i są bardzo aktywne — wlatują i wylatują z nor, przynoszą ryby, odgrywają swoje komiczne podejście do lądowania. Pisklęta jeszcze się nie wykluły, więc dorosłe skupiają się na wysiadywaniu, co oznacza, że trzymają się blisko nory.

Lipiec to najgorętszy okres na Látrabjarg, częściowo dlatego, że islandzkie wakacje szkolne wypychają więcej krajowych odwiedzających na zachód, a częściowo dlatego, że rozkład promu Baldur się rozszerza. Czerwiec jest spokojniejszy, światło jest nadzwyczajne (zachód po 23, wschód przed 4 rano), a nadmorska sceneria jest najbardziej zielona. Jedyny minus to stan dróg: niektóre szlaki w głębi Fiordów Zachodnich są przejezdne dopiero od połowy czerwca, po stopnieniu śniegu. Zawsze sprawdzaj road.is przed wyjazdem.

Późny lipiec i początek sierpnia to czas, gdy zaczynają wychodzić pisklęta maskonurów, a dorosłe stają się jeszcze bardziej aktywne — więcej lotów, głośniejsze kolonie. Ale sierpień przynosi też największą szansę na tłumy na samym Látrabjarg, a pod koniec sierpnia maskonury zaczynają odlatywać, więc okno szybko się zamyka.

Inne miejsca z maskonurami w Fiordach Zachodnich

Látrabjarg trafia na pierwsze strony, ale to nie jedyne miejsce. Iglice skalne wokół wodospadu Dynjandi goszczą mniejszą kolonię, a oglądanie maskonurów przemykających obok stumetrowej kaskady to przyjemnie surrealistyczne przeżycie. Połączenie ryku wodospadu i ptaków krążących wokół bazaltowych iglic pod spodem to jedno z dziwniejszych doznań zmysłowych, jakie oferują Fiordy Zachodnie — a to coś znaczy.

Fiordy wokół Ísafjörður także mają rozproszone kolonie na przybrzeżnych wysepkach; zapytaj w punkcie informacji turystycznej przy głównej ulicy o wycieczki łodzią z przewodnikiem, które celują konkretnie w kolonie. Zwykle kursują w lipcu i na początku sierpnia, gdy sezon jest w pełni.

Jeśli chcesz Fiordy Zachodnie porządnie zorganizowane — w tym Látrabjarg, Dynjandi i nocleg w Ísafjörður — 3-dniowa wycieczka z przewodnikiem z Reykjavíku daje ci kompetentnego kierowcę na te żwirowe drogi i eliminuje ryzyko błędnej oceny stanu dróg.

Praktyczne uwagi z trasy

Samodzielny dojazd w Fiordy Zachodnie wymaga planowania. Odległości są duże, drogi wahają się od asfaltu po głęboko skoleinione żwirówki, a stacji paliw jest niewiele. Tankuj do pełna, ilekroć widzisz stację — raz pokonaliśmy ponad 120 kilometrów między postojami, a to był łatwy odcinek. Kanister z paliwem to nie przesada.

Z Ísafjörður kursują loty krajowe do Reykjavíku, które mogą zaoszczędzić cały dzień jazdy, jeśli twój harmonogram jest napięty. W czerwcu lot trwa około 40 minut i kosztuje około 12 000–18 000 ISK w jedną stronę, zależnie od momentu rezerwacji. Spędziliśmy w Fiordach Zachodnich łącznie pięć nocy — dwie w Ísafjörður w pensjonacie Edinborg (przerobiony XIX-wieczny posterunek handlowy, około 22 000 ISK za pokój za noc w dwójce), jedną noc w gospodarstwie pod Flókalundur (ciszej, około 15 000 ISK ze śniadaniem) i jedną w pobliżu wodospadu Dynjandi w małym pensjonacie, który na kolację serwował plokkfiskur — tradycyjną islandzką potrawkę z ryby. Zjadłem dwie porcje.

Zaplanuj około 6000–9000 ISK (mniej więcej 40–65 EUR) od osoby za noc za nocleg w pensjonacie w Fiordach Zachodnich; pobyty w gospodarstwach są często tańsze i mają więcej klimatu. Dziki kemping jest legalny, ale wiatr jest poważny nawet w czerwcu, więc solidny namiot ma znaczenie. Na parkingu w Brjánslækur widzieliśmy namiot zniszczony przez nocny wiatr — pałąki były powyginane pod kątami sugerującymi siłę daleko przekraczającą to, na co testował je producent.

Dla 5-dniowej trasy po Fiordach Zachodnich, którą ostatecznie zbudowaliśmy na bazie tej podróży, Látrabjarg sprawdza się najlepiej jako długi dzień z Ísafjörður, z powrotem na kolację — mniej więcej 4 godziny jazdy w obie strony plus 2–3 godziny na samych klifach.

Co zaskoczyło nas najbardziej

Sama dostępność ptaków. Spodziewałem się lin, barier, minimalnych odległości. Nie ma żadnych. Ścieżka po klifie jest nieoznakowana, a darń jest miękka i podkopana przez nory, więc trzeba uważać, gdzie się stąpa — dziury pojawiają się bez ostrzeżenia, a nie chcesz wsadzić stopy w czyjeś gniazdo. Ale doświadczenie siedzenia w ciszy na wyciągnięcie ręki od gnieżdżącego się maskonura, podczas gdy Atlantyk rozbija się setki metrów niżej, jest czymś, czego naprawdę nie da się odtworzyć w parku dzikiej przyrody ani na wycieczce łodzią.

Drugim zaskoczeniem była liczba innych gatunków ptaków dzielących klif. Szczególnie liczne i imponujące są alki: smukłe, czarno-białe, wyprostowane na ścianie skalnej jak maleńcy formalni kelnerzy. Nurzyki tłoczą się na wąskich półkach w gęstych, hałaśliwych koloniach. Wydrzyk wielki kilkakrotnie nas zaatakował, co jest ich sposobem na powiedzenie „wynoście się z mojego terytorium”. Wynieśliśmy się.

Trzecim zaskoczeniem było to, jak zmęczeni i szczęśliwi byliśmy pod koniec każdego dnia. Fiordy Zachodnie tak działają na ludzi. Obowiązków jest bardzo niewiele, krajobraz domaga się pełnej uwagi, a o 21 jesz zupę rybną i patrzysz na fiord w świetle, które nie chce przygasnąć. To specyficzny rodzaj zadowolenia.

Obserwacja ptaków poza maskonurami

Látrabjarg to uzasadniony powód, by poważni ornitolodzy wybrali się w Fiordy Zachodnie. Klif podtrzymuje jedną z największych w Europie kolonii alek — szacowaną na kilkaset tysięcy par — obok znacznej liczby nurzyków grubodziobych, mew trójpalczastych i fulmarów. Kolonia głuptaków, widoczna na fragmentach klifu na wschód od głównego obszaru maskonurów, jest ogromna i zaskakująco widowiskowa; głuptaki to duże ptaki, a ich nurkowanie widać ze szczytu klifu.

Jeśli konkretnie interesuje cię obserwacja ptaków na Islandii, Fiordy Zachodnie wynagradzają poświęcone podejście. Czerwiec i początek lipca to okres maksymalnej aktywności — ptaki gnieżdżą się, żerują, bronią terytorium. Weź porządną lornetkę (8x42 jest idealne na klifowe ptaki morskie, gdzie dystans znacznie się zmienia) i daj sobie czas, by po prostu posiedzieć i poobserwować przy krawędzi klifu, zamiast przemierzać całą jego długość.

Przewodnik po obserwacji maskonurów na Islandii szczegółowo omawia wszystkie główne lokalizacje wraz z sezonowymi porami, jeśli chcesz zaplanować podróż konkretnie pod ptaki. Porównanie z Wyspami Vestmana warto przeczytać, nawet jeśli jedziesz na Látrabjarg; kolonia na Wyspach Vestmana jest największa na świecie, a doświadczenie jest tam jeszcze inne.

Jak najlepiej wykorzystać sezon na maskonury gdzie indziej

Jeśli Fiordy Zachodnie wydają się zbyt odległe na twoją trasę, maskonury są też dostępne z Reykjavíku podczas krótkich rejsów ze Starego Portu oraz z Wysp Vestmana, które goszczą największą na świecie kolonię maskonurów (szacowaną na 8 milionów ptaków). Wyspy Vestmana są osiągalne promem z Landeyjahöfn na południowym wybrzeżu w około 35 minut. Najlepsze okno jest tam od końca lipca do sierpnia, gdy pisklęta maskonurów opuszczają nory nocą i czasem lecą w stronę świateł miasta zamiast morza. Miejscowe dzieci pomagają zawrócić je do oceanu; to autentyczny rytuał społeczności, który trwa od pokoleń.

Na północy Islandii Húsavík oferuje obserwację maskonurów na łączonych wycieczkach z obserwacją wielorybów i ptaków morskich w Zatoce Skjálfandi. Łączona wyprawa to dobra opcja, jeśli i tak jesteś na północy dla Diamond Circle i chcesz dodać dziką przyrodę do trasy bez osobnej podróży.

Dla nas Fiordy Zachodnie pozostają punktem odniesienia. Połączenie izolacji, klifowej scenerii i bezpretensjonalnej szczerości maskonura wpatrującego się w ciebie z odległości metra nie zostało dorównane nigdzie indziej. Ośmiogodzinna jazda z Reykjavíku, żwirowe drogi, przeprawa promem — wszystko to jest częścią przybywania w miejsce, którego jeszcze nie zaaranżowano pod masową konsumpcję. Na Islandii jest to rzadsze, niż powinno, i warte ochrony.