10 błędów, które popełniliśmy podczas pierwszej podróży na Islandię
Z perspektywy czasu wszystkie brzmią oczywiście
Islandia to jedno z tych miejsc, gdzie przepaść między tym, czego się spodziewasz, a tym, co zastajesz, potrafi być ogromna — nie dlatego, że rozczarowuje, lecz dlatego, że zaskakuje w sposób, przed którym nikt nie pomyśli, by ostrzec. Większość tych błędów popełniła nasza czteroosobowa ekipa podczas dziesięciodniowej podróży autem we wrześniu 2020 roku. Kilka wzięło się z rozmów z innymi podróżnikami, których poznaliśmy po drodze na kempingach i w pensjonatach.
Żaden z nich nie jest katastrofalny. Niektóre kosztowały nas pieniądze, niektóre czas, a niektóre po prostu odebrały nam doświadczenie, które moglibyśmy przeżyć, gdybyśmy wiedzieli więcej.
Błąd 1: niedoszacowanie odległości w jeździe
Droga numer 1, czyli obwodnica wyspy, ma około 1332 kilometrów. Przejechanie jej w 7 dni brzmi rozsądnie. Tak nie jest, jeśli zatrzymujesz się przy czymkolwiek. Odległości między kluczowymi atrakcjami wyglądają na mapie krótko, ale drogi często są jednopasmowe, regularnie przecinają je owce, a czasami przerywają je jednopasmowe mosty, na których ustępujesz pierwszeństwa nadjeżdżającym z naprzeciwka.
Planowaliśmy przejechać z Akureyri do Húsavíku i z powrotem, a potem ruszyć dalej na wschód do Mývatn — wszystko w jeden dzień. To około 250 kilometrów z rejsem na obserwację wielorybów w środku. Udało się, ale tylko dlatego, że odpuściliśmy kanion Ásbyrgi, który chcieliśmy zobaczyć. Zakładaj średnią prędkość 50–60 km/h na obwodnicy. Na odcinkach nadmorskich nieco więcej.
Błąd 2: nierezerwowanie Blue Lagoon z wyprzedzeniem
Blue Lagoon wymaga wcześniejszej rezerwacji. Nie „zalecanej” wcześniejszej rezerwacji — wymaganej. Latem bilety wyprzedają się na dni, a czasem tygodnie naprzód. Próbowaliśmy rezerwować cztery dni przed przyjazdem i nie znaleźliśmy nic dostępnego w preferowanych terminach. Trafiliśmy zamiast tego do Secret Lagoon we Flúðir, które było znakomite i znacznie tańsze, ale go nie wybraliśmy — po prostu nie mieliśmy innego wyjścia.
Jeśli Blue Lagoon jest na twojej liście, rezerwuj w chwili, gdy znasz daty podróży. I odwrotnie — jeśli czytasz to po przylocie bez rezerwacji, Secret Lagoon przyjmuje gości bez zapisów.
Błąd 3: rezygnacja z ubezpieczenia od żwiru w wypożyczalni
Islandzkie drogi obejmują spore odcinki żwirowe, szczególnie wzdłuż południowego i wschodniego wybrzeża oraz w pobliżu skrzyżowań z drogami F. Wzbijany żwir uszkadza przednie szyby. To nie hipoteza — przydarzyło się to parze, którą poznaliśmy przy Jökulsárlón, a która odmówiła ochrony szyby/od żwiru w wypożyczalni. Ich rachunek wyniósł 65 000 ISK (około 410 €).
Ochrona od żwiru w większości islandzkich aut z wypożyczalni kosztuje 1000–2000 ISK dziennie, czyli 6–13 €. Dodaj ją. Nie jedź bez niej.
Błąd 4: pakowanie pod jeden typ pogody
Pojechaliśmy we wrześniu. Wrzesień na Islandii ma dni rześkiego słońca i dni bocznego deszczu. Czasem oba tego samego dnia. Spakowaliśmy się na chłodne temperatury i nosiliśmy bez przerwy te same spodnie trekkingowe i polary, co było w porządku, ale dwie osoby z naszej grupy nie zabrały porządnych spodni przeciwdeszczowych i spędziły kilka dni zmarznięte i przemoczone przy Skógafoss i Jökulsárlón.
Poradnik pakowania na Islandię opisuje to szczegółowo. Wersja skrócona: kurtka przeciwdeszczowa, spodnie przeciwdeszczowe, termiczna warstwa bazowa, warstwa środkowa, czapka i rękawiczki nawet latem. Pogoda zmienia się szybciej, niż jest w stanie nadążyć jakakolwiek prognoza.
Błąd 5: jedzenie śniadania w hotelu każdego dnia
Zapłaciliśmy za śniadania wliczone w dwóch pensjonatach. W obu śniadanie składało się z pieczywa, wędlin, skyru i kawy — w porządku, ale w zasadzie tego samego, co kupisz w supermarkecie Bónus za ułamek ceny. Pensjonaty liczyły sobie za to 2500–3000 ISK od osoby. Tydzień śniadań z Bónusu (płatki, jajka, pieczywo, skyr, kawa) kosztuje około 3000 ISK łącznie na jedną osobę.
Większość islandzkich pensjonatów ma wspólne kuchnie albo przynajmniej czajnik i mikrofalówkę. Przywieź własne płatki i skyr, a opłatę za śniadanie zachowaj na dobry obiad w jakimś ważnym miejscu.
Błąd 6: ignorowanie przepisów dotyczących dróg F
Wjechaliśmy naszą wypożyczoną Kią Sportage na skrzyżowanie z drogą F — tylko na sam jej początek, ciekawi, jak wygląda. Wyglądała jak wyboista żwirowa ścieżka z przeprawą przez strumień jakieś 200 metrów dalej. Zawróciliśmy, co było słuszną decyzją, ale nasza umowa najmu wyraźnie zakazywała dróg F dla każdego pojazdu nieklasyfikowanego jako specjalnie zbudowany 4x4 z odpowiednim prześwitem.
Jeśli umowa najmu twojego auta mówi „żadnych dróg F” (sprawdź: większość budżetowych aut 4x4 to zaznacza), oznacza to żadnych dróg F, nawet na chwilę, nawet jeśli „tylko chcesz zobaczyć, jak to wygląda”. Poradnik o drogach F wyjaśnia, które drogi wymagają której klasy pojazdu.
Błąd 7: zakładanie, że aplikacja pogodowa jest trafna na więcej niż 6 godzin naprzód
Prognozy pogody na Islandii są wiarygodne na około 6 godzin, nierówne na 12 godzin, a na 48 godzin to w zasadzie poświadczone zgadywanie. Zaplanowaliśmy jeden dzień wokół 48-godzinnej prognozy mówiącej o czystym niebie nad północnym wybrzeżem. W rzeczywistości dzień był zachmurzony, z nisko zalegającą mgłą. Dojechaliśmy do wodospadu Goðafoss w chmurze i widzieliśmy go przez mgłę, co miało swój klimat, ale nie były to warunki, które zaplanowaliśmy pod zdjęcia.
Sprawdzaj aplikację Veður (Islandzki Instytut Meteorologiczny, en.vedur.is) rano w dniu każdej planowanej aktywności, nie poprzedniego wieczoru. Bądź gotów przetasować trasę w zależności od tego, gdzie się przejaśnia.
Błąd 8: brak rezerwy czasu na nieplanowane postoje
Mieliśmy harmonogram zakładający, że będziemy się przemieszczać z A do B do C z konkretnym celem. W rzeczywistości wyglądało to tak, że jechaliśmy drogą numer 1, widzieliśmy zatoczkę z ciekawą górą lub wodospadem, których nie było na mapie, zatrzymywaliśmy się na 45 minut i docieraliśmy do następnego celu godzinę później. Z perspektywy czasu jest to w porządku i stanowi część przyjemności z podróży autem. Ale mieliśmy trzy terminy rezerwacji (promy, wycieczka z przewodnikiem, jedna rezerwacja w restauracji), których o mało nie przegapiliśmy.
Wbuduj 90 minut zapasu w plan jazdy każdego dnia. Islandia wynagradza spontaniczne postoje.
Błąd 9: niesprawdzenie godzin otwarcia restauracji
Restauracje na islandzkiej prowincji mają nieregularne godziny. Kilka miejsc, które sprawdziliśmy w internecie, było zamkniętych, gdy dotarliśmy — albo na sezon (wrzesień–październik to czas, gdy zamyka się wiele mniejszych lokali), albo po prostu dlatego, że nie pracują w poniedziałki, czego nie sprawdziliśmy. W Höfn dotarliśmy do Pakkhús o 20:45 we wtorek. Zamykają o 21:00 i zaczynali już sprzątać kuchnię. Mimo to nas obsłużyli, ale było na styk.
Zawsze dzwoń lub sprawdzaj aktualne godziny. Wpisy na TripAdvisorze dotyczące islandzkich restauracji bywają nieaktualne. Własna strona restauracji na Facebooku jest bardziej wiarygodna.
Błąd 10: próba oglądania zorzy polarnej z miasta
Przedostatniego wieczoru pojawiła się prognoza zorzy na poziomie KP4. Byliśmy w Reykjaviku. Poszliśmy do portu i patrzyliśmy na północ. Niebo miało lekko zielonkawy odcień. Było całkiem ładnie. Ludzie wokół nas byli tym bardzo podekscytowani. My byliśmy rozczarowani.
Następnego dnia poznaliśmy parę, która tego samego wieczoru przejechała 40 minut na ciemne pole w pobliżu Þingvellir. Oni widzieli pełne kurtyny zielonego światła. Ta sama zorza, zupełnie inne doświadczenie — bo pozbyli się zanieczyszczenia światłem.
Jeśli jesteś w Reykjaviku i prognoza jest dobra, jedź. Nawet 30 minut drogą numer 36 w stronę Þingvellir robi znaczącą różnicę w tym, co da się zobaczyć.
Jeśli wolisz nie prowadzić samodzielnie nocą, zorganizowane wycieczki na zorzę polarną wyruszają z Reykjaviku i obejmują „dożywotnią gwarancję” — darmowe powtórne wyjazdy, jeśli warunki nie dopisują. Warto, jeśli jazda po nocy nieznanymi drogami brzmi stresująco.Szczera konkluzja
Bonus: trzy rzeczy, które nie są błędami, ale nas zaskoczyły
Rozstawienie stacji paliw: Poza główną obwodnicą stacje benzynowe potrafią być oddalone od siebie o ponad 150 km. Dwukrotnie zaczynało nam brakować paliwa. Nigdy krytycznie, ale na tyle, by dodać niewielkiego stresu. Mapa stacji paliw Visit Iceland (do przeszukania online) jest warta sprawdzenia przy każdym dniu obejmującym drogi F lub odległe trasy. Tankuj przy każdej okazji, gdy jesteś dalej niż 100 km od miasta.
Islandzkie owce: Owce wędrują swobodnie po Islandii i mają pierwszeństwo na wszystkich drogach. We wrześniu, gdy spędza się je z górskich pastwisk, przemieszczają się aktywniej między polami a drogami. Naliczyliśmy, że niespodziewanie hamowaliśmy przed owcami 23 razy w ciągu dziesięciu dni. Przy 70–80 km/h na prostej drodze owca pojawiająca się zza grzbietu nie ma czasu, by ocenić sytuację. Jedź 70 tam, gdzie limit wynosi 90, na odcinkach, gdzie widać owce na sąsiednich polach.
Zasada jednopasmowego mostu: Droga numer 1 ma wiele jednopasmowych mostów. Zasada: pierwszeństwo ma pojazd bliżej mostu. W praktyce islandzcy kierowcy ustępują też większym pojazdom (kamperom, ciężarówkom) niezależnie od pozycji. Miejscowi są w tym wprawieni; turyści czasem podjeżdżają z prędkością, oczekując dwupasmowego mostu. Właściwe zachowanie to zwolnić przy dojeździe i wypatrywać ruchu z naprzeciwka przez most.
Błąd, którego nie popełniliśmy, choć o mało co
Pojawia się pokusa, gdy lądujesz na lotnisku w Keflavíku z Blue Lagoon 20 minut od terminalu, by jechać prosto z lotniska do Blue Lagoon, zanim w ogóle zameldujesz się w noclegu. Rozważaliśmy to. Nie zrobiliśmy tego, bo Blue Lagoon była już w pełni zarezerwowana na dzień naszego przylotu.
Jeśli się nad tym zastanawiasz: Blue Lagoon w dniu przylotu oznacza, że robisz to z jet lagiem, z całym bagażem w szafce, bez dostępu do własnej łazienki na prysznic po kąpieli, a doświadczenie jest pospieszne, bo musisz dotrzeć do Reykjaviku. W dniu wylotu bliskość lotniska ma więcej sensu. Albo lepiej: pomiń całkowicie pierwszy/ostatni dzień i jedź w środku podróży, gdy jesteś już rozgoszczony, wypoczęty i przywykłeś do tempa Islandii.
Żaden z tych błędów nie zepsuł podróży. Islandia jest odporna na pomyłki — krajobraz jest tak niezwykły, że nawet mglisty dzień przy wodospadzie to wciąż dobry dzień. Ale każdy z nich coś nas kosztował: pieniądze, czas, doświadczenie, którego chcieliśmy. Większości można by uniknąć dzięki 20 minutom lektury przed przyjazdem.
Poradnik podróżny po Islandii to najlepsze pojedyncze źródło praktycznego planowania. Poradnik o obwodnicy opisuje logistykę dzień po dniu. Jeśli planujesz jeździć, poradnik o prowadzeniu auta na Islandii to lektura obowiązkowa — opisuje warunki drogowe, jednopasmowe mosty, przeprawy przez rzeki i owce.
Jedź. Popełniaj własne błędy. Prawdopodobnie będą inne niż nasze.
Powiązane artykuły

Częste błędy na Islandii — co źle robią pierwszorazowi odwiedzający
Najczęstsze błędy na Islandii — niedocenianie czasu jazdy, ignorowanie pogody, zły sprzęt, drogi F w 2WD. Uczciwy przewodnik z konkretnymi rozwiązaniami.

Przewodnik turystyczny po Islandii — wszystko, co musisz wiedzieć, by zaplanować podróż
Kompletny przewodnik po Islandii — wizy, waluta, pogoda, transport, regiony i kiedy jechać. Praktyczne porady na każdą podróż.

Co spakować na Islandię — realistyczna lista ekwipunku
Szczera lista pakowania na Islandię na każdy sezon — system warstw, sprzęt wodoodporny, buty, elektronika i co pominąć. Lato, zima, wyprawy autem.

Jazda po Islandii: zasady drogowe, zagrożenia i praktyczne porady
Praktyczny przewodnik po jeździe po Islandii: zasady drogowe, ograniczenia prędkości, zagrożenia, przeprawy przez rzeki, mosty jednopasmowe, zamknięcia.